|
Przeglądasz - strona 1 wstecz << >> dalejFacet przyszedł do szpitala: - Prosze mnie wykastrować. - Jest pan zupełnie pewien??? - Tak. Po operacji budzi się i widzi zgromadzonych wokół lekarzy. Pyta się ich: - I jak, operacja się udała? - Udała się. Ale czemu pan tak postąpił??? - Niedawno ożeniłem się z ortodoksyjną Żydówką i wiecie,... - To może chciał się pan obrzezać??? - A co ja powiedziałem?!
Na lekcji fizyki: - Kto mi powie, dlaczego najpierw widzimy błysk, a później grzmot? - Dlatego, proszę pana, że uszy są dalej niż oczy!
Jasiu wkleja zdjęcie swojego ojca do dzienniczka, a ojciec pyta: - Jasiu po co wklejasz moje zdjęcie do dzienniczka? A Jasiu odpowiada: - Pani chce zobaczyć tego debila, który odrabia moją pracę domową.
Wiek mężczyzn: - lat - mężczyzna jest jak FIAT: mały i figlarny. - lat - mężczyzna jest jak PORSCHE: szybki i energiczny. - lat - mężczyzna jest jak CITROEN: perfekcyjny. - lat - mężczyzna jest jak POLONEZ: obiecuje więcej niż może zrobić. - lat - mężczyzna jest jak ŻUK: trzeba go ręcznie zastartować. - ... lat - wypada zmienić markę.
Glina zatrzymuje faceta który zdaje się być co nieco wesolutki. Podchodzi do samochodu i mówi: - Proszę dmuchnąć - (Facet takim wesolutkim zapitym głosem) AAaależ ooczywiscie ppanie wwwładzo glina patrzy w balonik a tu zero - Jeszcze raz proszę powtórzyć! Po następnym razie znów zero. Trochę wkurzony karze facetowi zrobić jaskółkę. Gość trochę z trudem ale trzaska mu jaskółkę jak trzeba. Gliniarz jednak jest bardzo podejrzliwy i wpadł na pomysł żeby mu narysować kreda na jezdni białą linię. Narysował i mówi do klienta: - Chyba wie pan co należy z tym zrobić A gość: - Oczywiście (tu pada na kolana zatyka jedna dziurkę w nosie ruch głowy po linii i wciąga powietrze)
Przylatuje wampir do swoich ziomków cały w krwi i mówi: - Widzieliście te krowę na polu? - Tak. - To już jej nie ma. Przylatuje drugi tez cały w krwi i mówi: - Widzieliście te dziewczynę na ławeczce? - Tak. - To już jej nie ma. Przylatuje trzeci cały w krwi i mówi: - Widzieliście ten słup obok ławeczki? - Tak. - A ja nie widziałem.
Wraca zięć po śledziku. Wchodzi do domu, w kuchni teściowa zamiata przy otwartym oknie. - Mama sprząta czy wylatuje?
Zgryźliwy lekarz ślepy na jedno oko, pytał chorego: - Jak się masz? Chory odpowiedział: - Jak widzisz! A lekarz: - Jeśli tak się masz, jak ja widzę, to już do połowy umarłeś!
Wiszą trzy nietoperze głowami do dołu nagle jeden z nich przekręca się głową do góry, na co odzywa się jeden z jego kolegów: - Ty, marian zemdlał.
Anglik w sklepie. Do eleganckiego sklepu perfumeryjnego w Londynie wchodzi klient. Sprzedawca podchodzi do niego i pyta uprzejmie: - Czego pan sobie życzy? - Chciałbym kupić mydło. - Ależ proszę bardzo. Tu mamy świetne, wspaniałe mydełka. Pachną niezwykle, nie toną w wodzie, zawierają balsam, są półprzejrzyste... - Ile kosztuje to mydło? - Trzy funty. - Nie ma pan czegoś tańszego? - Oczywiście. Klient nasz pan. Tu mamy mydełko, też nie tonie, ślicznie pachnie, luksusowe... - Ile kosztuje? - Dwa i pół funta. - Jednak wolałbym coś tańszego. - Ależ proszę bardzo. Klient nasz pan. Niech pan spocznie. Może trochę kawy? O, proszę bardzo (podaje kubek). Tutaj mamy bardzo dobre mydła toaletowe, pachnące, we wszystkich kolorach. - Jak drogie? - Półtora funta. - A jeszcze coś tańszego? - Proszę bardzo. Może cygaro? Proszę (podsuwa pudełko cygar). Te mydełka tutaj dobrze się pienią, całkiem przyzwoicie pachną... - Ile? - Pół funta. - Za drogie. - No cóż, mamy jeszcze coś na zapleczu (biegnie i przynosi podłużny kawałek szarego mydła). - Ile to kosztuje? - Dziesięć pensów. - Świetnie. Poproszę połowę kostki. - Proszę uprzejmie. Klient nasz pan. (znika na chwilę i przynosi dwa małe, eleganckie pakuneczki) - Ale ja prosiłem tylko połowę kostki. - Jest, o proszę uprzejmie, tu kawałek mydła (podaje jeden pakuneczek). A tu prezent od firmy. - Naprawdę? Jak miło! Dla mnie? A co to takiego? ( bierze drugi pakuneczek) - Prezerwatywy, żebyś się ch.... nie rozmnażał. Widemko');
Edward III angielski przychodzi do Kazimierza Wielkiego i mówi: - Co robisz Kaziu? - Liczę Edziu swoje dziewczynki. - No i jak? - Najpierw liczę żony, potem córki z tych żon, potem kochanki, a potem córki z tych kochanek. - Ajajjaj... nie o to mi chodzi! Jak Ci idzie to liczenie? - Achaaa..., o to ci chodzi! Już Ci powiem... no więc, gdzie ja to... no widzisz wszystko mi pomyliłeś!!
Jeśli Chuck Norris nie wyrabia się w czasie, to czas zwalnia.
Wpadła baba do kanału i koniec kawału ;p czapixx');
Jasiu przychodzi ze szkoły i mówi do taty: - Tato tato! dostałem piątkę i w mordę. - Za co dostałeś piątkę Jasiu? - Bo pani zapytała się mnie ile to jest x,a ja jej powiedziałem,że to jest . - A za co w mordę? - Bo pani zapytała się mnie ile jest x. - Tu zdziwiony ojciec. Przeciez to jeden huj. - No też tak jej powiedziałem
Pani pyta się Jasia: -Jasiu dlaczego smród piszemy przez ''''ó''''? - Żeby się nie wydostał. lajla');
Hostessy agencja |
Castingi |
Studio fotograficzne |
meble antyczne |
Pozew zbiorowy |
Flirt |
Masaż Tajski Kraków |
bielizna erotyczna |
fotomodelki |
Serwis spycharek |
Kurs makijażu fotograficznego |
imprezy okolicznościowe |
|